Frutarianizm a nietolerancja fruktozy

Zostałem ostatnio poproszony o odniesienie się do nietolerancji fruktozy i czy osoba z tą przypadłością może spożywać dietę bogatą w owoce. Zacząłem oczywiście od przeszukania internetu pod kątem informacji czym jest nietolerancja fruktozy, jak się objawia i co ją powoduje. Po zapoznaniu się z tą dolegliwością, a także z kilkoma filmikami różnych lekarzy na youtube oraz paroma badaniami miałem wszystkie potrzebne mi informacje. W tym wpisie przedstawię to, co udało mi się ustalić. Dowiesz się z niego także czy, i jeśli tak to w jaki sposób można sobie z nietolerancja fruktozy poradzić i znów móc bez żadnych problemów i dyskomfortu wcinać smaczne owoce.

Nietolerancja fruktozy może objawiać się w dwóch formach. Zanim jednak przejdę do ich opisu muszę podkreślić, iż nie tylko pokarmy zawierająca fruktozę są źródłem niepożądanych objawów. Problematyczne są także fruktany zawarte w takich roślinach, jak czosnek, cebula, szparagi itp. oraz inne nieprzyswajalne węglowodany zawarte np. w roślinach strączkowych. Więcej na ten temat będzie w dalszej części wpisu.

Fruktozemia

Jest to niezwykle rzadka, wrodzona przypadłość polegająca na tym, iż upośledzony organizm nie wytwarza enzymu aldolazy B niezbędnego do metabolizowania fruktozy.

Jeżeli to czytasz i masz fruktozemię to na pewno o tym wiesz, gdyż nie tolerowałeś(aś) fruktozy już od pierwszego kontaktu, a dalsze spożywanie fruktozy skutkowałoby uszkodzeniem wątroby a nawet śmiercią.

Niestety medycyna nie zna innego sposobu radzenia sobie z tym typem nietolerancji owocowego cukru niż poprzez całkowite wykluczenie go z diety. Z przykrością muszę stwierdzić, że nie wiem czy istnieje możliwość wyleczenia fruktozemii tak, aby na nowo można było spożywać pokarmy zawierające fruktozę.

Jedyne co przychodzi mi do głowy to analogia do cukrzycy typu pierwszego, która jest cukrzycą nabytą i polega na tym, iż organizm nie wytwarza w ogóle bądź tylko nieznaczne ilości insuliny. Zmuszaja tym samym chorych do zastrzyków. W swojej książce Neal Barnard’s Program For Reversing Diabetes doktor Neal Barnard odnotował u pacjentów z cukrzycą typu 1 widoczną poprawę w funkcjonowaniu trzustki, dzięki czemu chorzy mogli znacznie zmniejszyć ilość zażywanej insuliny. Podstawą programu jest oczywiście niskotłuszczowa, wysokowęglowodanowa dieta roślinna. Jeżeli upośledzenie  związane z wytwarzaniem aldolazy B działa w podobny sposób, wówczas ten sam program powinien, przynajmniej w jakimś stopniu, przywrócić organizmowi wytwarzanie ów enzymu i umożliwić metabolizowanie fruktozy, a co za tym idzie wprowadzić pokarmy zawierające fruktozę. Jednak to są tylko i wyłącznie moje rozważania.

Zespół złego wchłaniania fruktozy

Drugą formą nietolerancji fruktozy jest problem z jej wchłanianiem z przewodu pokarmowego. Jest to dolegliwość nabyta.  Powodowane jest to niewystarczającą ilością nośników fruktozy umożliwiających jej przedostanie się z jelita cienkiego do krwiobiegu. Jest to podyktowane nieprawidłowym funkcjonowaniem enterocytów. W efekcie fruktoza zamiast zostać wchłonięta i wkrótce zasilić nasze ciało staje się pożywką dla patogennych bakterii powodując zachwianie równowagi flory bakteryjnej układu pokarmowego. Do tego dochodzi fermentacja itd. Kiedy to odkryłem automatycznie zapaliła mi się lampka w głowie. W jednej chwili uświadomiłem sobie, że można temu zaradzić. No ale po kolei.

Najpierw należałoby się upewnić, czy aby na pewno to, co nam dolega jest nietolerancją fruktozy spowodowaną upośledzonym wchłanianiem. W tym celu przeprowadza się wodorowy test oddechowy. Jest to proste badanie polegające na tym, iż na czczo spożywa się pewną dawkę fruktozy, a następnie mierzy się ilość wydychanego wodoru co 30 minut przez następne 3 godziny. Wodór jest produktem fermentacji fruktozy i jego nadmierna ilość świadczy o tym, że organizm jej nie przyswaja.

Objawami upośledzonego wchłaniania fruktozy są między innymi gazy, wzdęcia, wymioty, wysypki i reakcje alergiczne pojawiające się po spożyciu pokarmów zawierających fruktozę i/lub fruktany.

Przywrócenie sprawności

Tak naprawdę zanim jeszcze zacząłem szukać informacji czym dokładnie jest nietolerancja fruktozy postanowiłem przejrzeć fora poświęcone surowej diecie, w tym na 30bananasaday.com oraz VegSource – forum, na którym udziela się Douglas Graham. Na obydwu tych forach pojawiały się pytania osób mających problem ze spożywaniem większych ilości owoców, a ich objawy wyraźnie świadczyły o upośledzonym wchłanianiu tego cukru. W obu przypadkach odniosłem wrażenie, iż osoby te nie otrzymały satysfakcjonujących je odpowiedzi. Nikt nie był w stanie dać im jakichkolwiek wskazówek aby mogły sobie poradzić ze swoją dolegliwością.

Wobec tego nie pozostało nic innego, jak dać z siebie trochę więcej  i samemu poszukać sposobu na zaradzenie tej dolegliwości. To, czy okaże się on skuteczny ręki sobie uciąć nie dam. Będą mogły to potwierdzić tylko i wyłącznie osoby borykające się z tym problemem które zdecydują się zastosować proponowane przeze mnie rozwiązanie. Zanim jednak je przedstawię muszę wyjaśnić kilka podstawowych zagadnień umożliwiając w ten sposób łatwiejsze zrozumienie tego problemu zdrowotnego.

Bezpośrednią przyczyną upośledzonego wchłaniania fruktozy jest nieprawidłowe funkcjonowanie enterocytów. Ich rolę jak i powód, dlaczego tak się dzieje doskonałe przedstawia fragment z książki dr Natashy Campbell McBride Gut and Psychology Syndrome, który przytaczałem już w jednym ze swoich wpisów na temat przyczyn kandydozy:

Ściany tych części naszego układu trawiennego [w których zachodzi wchłanianie między innymi fruktozy] tworzą małe, podobne do palców włoski zwane kosmkami, które zwiększają powierzchnię przyswajania. Kosmki te wyścielone są komórkami zwanymi enterocytami. Wchłaniają one pokarm i kierują go do krwioobiegu w celu odżywienia naszego ciała.

Znaczenie enterocytów dla naszego zdrowia nie można przeceniać. Są one tworzone na podstawie kosmków i w miarę ich krótkiego życia przemieszczają się w górę, powoli dorastając. W momencie, kiedy docierają na samą górę kosmków zaczynają odpadać, ponieważ przez ten czas wykonały tyle pracy, że się zużyły. Proces całej tej odnowy enterocytów kontrolowany jest przez zdrową florę bakteryjną jelit, która ją zasiedla. (…) W momencie, kiedy brakuje zdrowej flory bakteryjnej i zamiast niej na powierzchni absorpcyjnej jelita cienkiego znajdują się patogeniczne mikroby, wówczas enterocyty nie są w stanie prawidłowo pełnić swoich obowiązków.[1]

Nic dodać, nic ująć. Odpowiedź na pytanie jak sobie poradzić z problemem upośledzonego wchłaniania fruktozy leży na tacy. Wystarczy bowiem doprowadzić florę bakteryjną znajdującą się w tej części układu pokarmowego do równowagi, a praca enterocytów znów wróci do normy. Aby to jeszcze lepiej zrozumieć przeczytaj  wpis na temat roli flory bakteryjnej w układzie pokarmowym.

Jak przywrócić wszystko do stanu świetności? Już spieszę z odpowiedzią 😉

Po pierwsze należy odciąć dopływ pokarmu patogennym bakteriom tak, aby doprowadzić do ich wyginięcia. W tym celu przyda się znajomość faktu, iż w przypadku upośledzonego wchłaniania fruktozy istnieje pewna ilość tego cukru, jaka mimo wszystko jest w stanie się wchłonąć. Określenie konkretnej ilości nie jest jednak możliwe – jedyna opcja to metoda prób i błędów oraz obserwacji organizmu pod względem objawów. Niemniej brak objawów może wciąż wiązać się z częściowym pochłanianiem fruktozy przez patogenne mikroorganizmy co uniemożliwi całkowite wyleczenie. W związku z tym najrozsądniejszym wyjściem jest tymczasowe całkowite wykluczenie pokarmów zawierających fruktozę sacharozę (dwucukier składający się z glukozy i fruktozy) oraz fruktany. Oznacza to niestety brak możliwości spożywania jakichkolwiek owoców. Odpada także miód, cukier (to chyba oczywiste), syrop glukozowo fruktozowy, syrop klonowy, agawe itp. wynalazki oraz wszystko co je zawiera. Fruktany natomiast znajdziemy między innymi w takich pokarmach jak pszenica, czosnek, cebula, jęczmień, szparagi itd. Do tego jak już wspomniałem na początku wpisu, nie są wskazane również inne źródła węglowodanów nieprzyswajalnych jak rośliny strączkowe, ksylitol i inulina. Dla ułatwienia przygotowałem istę pokarmów, które należy wyeliminować – do pobrania w formie pdf tutaj. Można ją sobie wrzucić na telefon lub wydrukować i mieć zawsze pod ręką.

Co w takim razie jeść? Są dwie opcje – albo zrobić sobie głodówkę, albo zastosować wysokowęglowodanową, niskotłuszczową dietę roślinną opartą o pokarmy skrobiowe jak ziemniaki, ryż, kasze itp. z dodatkiem warzyw nie zawierających fruktozy oraz fruktanów. Najlepiej z zastosowaniem się do proporcji makroskładników 80-10-10, czyli minimum 80% kcal z węglowodanów i maksymalnie po 10% kcal z białka i tłuszczu.

Po drugie należy wesprzeć zdrową florę bakteryjną, gdyż tylko ona jest w stanie utrzymać enterocyty w dobrej kondycji umożliwiającej im prawidłowe funkcjonowanie. Nie obejdzie się więc bez porządnego probiotyku. Wytyczne, którymi należy się kierować przy jego wyborze:

  • brak w składzie inuliny oraz innych prebiotyków, które mogą powodować objawy nietolerancji fruktozy
  • im większa różnorodność mikroorganizmów tym lepiej
  • 8-10 miliardów mikroorganizmów w dawce
  • w proszku lub w kapsułkach
  • upewnić się co do jakości i prawidłowego przechowywania probiotyku przez sprzedawcę oraz w czasie transportu

Probiotyk najlepiej przyjmować regularnie przez okres od 1 do 6 miesięcy.

Na pytanie jak długo powinna trwać dieta wykluczająca fruktozę, fruktany itd. nie jestem w stanie odpowiedzieć, gdyż zależy to kwestia indywidualna i wymaga wyczucia oraz wsłuchania się we własny organizm. Może to być kilka dni a może to potrwać 1-2 miesiące. Naprawdę trudno jest mi powiedzieć. Najlepiej po prostu co jakiś czas (oczywiście nie za często), np. raz na 1-2 tygodnie spróbować spożyć niewielką ilość fruktozy i sprawdzić, czy pojawią się objawy. Inna opcją jest wykonanie testu diagnozującego tą formę nietolerancji fruktozy. Jeśli wszystko jest w porządku, wówczas można na powrót zacząć wprowadzać pokarmy, których wcześniej należało unikać, w tym przede wszystkim owoców. Kilka moich wskazówek:

  • pierwszymi wprowadzanymi pokarmami, które należało wyeliminować powinny być owoce,
  • najlepsze owoce to te zawierające więcej glukozy niż fruktozy, jako iż fruktoza jest lepiej przyswajana kiedy zostaje spożyta razem z glukozą [1] – udostępniam także tabelę z zawartością glukozy i fruktozy w owocach, do pobrania tutaj
  • najlepiej robić to rano na pusty żołądek po uprzednim spokojnym wypiciu 0,5-1,5l wody i odczekaniu 15-30 minut
  • przy pierwszych próbach nie należy dostarczać więcej niż 25-30 gram fruktozy
  • na wstępie najkorzystniejsze będą mono posiłki, czyli takie składające się z jednego rodzaju owocu

Jeśli po pierwszej styczności nie ma żadnych problemów, wówczas stopniowo zwiększamy porcję na każde śniadanie, potem wrzucamy owoce także na drugi posiłek (lunch/obiad) i tak dalej. Sukcesywnie dochodzimy do takiej ilości fruktozy, jaką chcemy spożywać. Zależy to oczywiście od tego tego jaki udział procentowy w naszym jadłospisie mają stanowić owoce i ogólnie surowe jedzonko.

I to by było na tyle. Oczywiście, tak jak pisałem wcześniej, nie mogę dać 100% pewności, iż takie rozwiązanie będzie skuteczne. Niemniej alternatywny/zastępczy sposób odżywiania na czas eliminacji nietolerowanych pokarmów jest oparty o programy żywieniowe pozwalające cofnąć takie choroby, jak chociażby cukrzycę, choroby serca, reumatyzm itd. promowane między innymi przez:

  • prof. Collina Campbella, autora Nowoczesnych Zasad Odżywiania;
  • dr. Deana Ornisha, autora Dr. Dean Ornish’s Program for Reversing Heart Disease, którego program jest refundowany przez odpowiednik NFZ w USA dla osób chorych na sercę;
  • dr. Neala Barnarda, autora Dr. Neal Barnard’s Program for Reversing Diabetes;
  • dr. Caldwella Esselstyna, autora Prevent and Reverse Heart Desease;
  • dr. Johna McDougall, autora The Starch Solution;
  • Ripa Esselstyn, autora Engine 2 Diet.

Mając to na uwadze możesz być pewny, iż podjęcie się próby cofnięcia nietolerancji fruktozy nie odbędzie się kosztem Twojego zdrowia – według mnie możesz tylko zyskać. A jest o co walczyć – prawidłowo funkcjonujący organizm i możliwość wprowadzenia do diety jednych z najzdrowszych pokarmów na świecie, czyli owoców.

  • willi

    Polecam wykonanie Wodorowego Testu Oddechowego na nietolerancję fruktozy ( ewentualnie laktozy )- bezinwazyjnie, bezboleśnie, w pełni wiarygodny wynik znany od razu po zakończeniu badania. Można go wykonać w Centrum Zdrowia Matki, Dziecka i Młodzieży w Warszawie, Aleja Armii Ludowej 13. Dostępny dla zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, praktycznie bez kolejek.

  • Adriana

    Świetny wpis, jak widzę, poparty wiedzą! Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Teraz już wiem, ze nie cierpię na zaburzenie wchłaniania fruktozy.

  • Czy rośliny strączkowe takie jak groch to nie czasem węglowodany, ale złożone?

  • Majka Nowak

    Poleciłbyś jakiś konkretny probiotyk przy nietolerancji fruktozy i laktozy? Lekarze na których trafiłam niestety totalnie się na tym nie znają i nie potrafią mi doradzić.