Krem z filtrem UV szybciej da ci raka niż zrobi to słońce

sloncerak

Za każdym razem, kiedy widzę rodziców smarujących swoje blade dzieci grubymi warstwami kremów z filtrem to mam chęć nie ugryźć się w język. Podobnie jest w przypadku ludzi, którzy z jednej strony za wszelką cenę unikają słońca, a z drugiej wylegują się godzinami na plaży i kończą ze zjaraną do czerwoności skórą. Tym razem jednak będzie inaczej, tak więc powiedzmy to sobie wprost: jeśli myślisz, że krem z filtrem ochroni cię przed rakiem skóry to z możesz się przeliczyć.

Do napisania tego wpisu na temat kremów z flitrem, opalania się, raka skóry i witaminy D zbieram się już któryś rok. Mam świadomość, że lato się już kończy, jednak w tym przypadku nigdy nie jest za późno, gdyż informacje te będą przydatne w kolejnych latach i raczej nigdy się nie zdezaktualizują.

Pierwszą, nadzwyczaj irytującą mnie, kwestią jest straszenie opinii publicznej rakotwórczym słońcem. Czy nie wydaje ci się niedorzeczne, że gwiazda, bez której nie byłoby mowy nie tylko o naszym istnieniu, ale także istnieniu znacznej większości życia, jakie dzisiaj znamy, nagle okazuje się być jednym wielkim narzędziem zbrodni?

Bez promieni słonecznych nie ma mowy o fotosyntezie, a co za tym idzie, możemy zapomnieć chociażby o tlenie i jedzeniu. Słońce wpływa również na szereg niezwykle istotnych procesów zachodzących w naszym organizmie, w tym produkcję witaminy D.

Według doktora Pawła Płudowskiego z Zakładu Biochemii, Radioimmunologii i Medycyny Doświadczalnej Instytutu “Pomnik Zdrowia Dziecka” w Warszawie, ponad 90 proc. populacji naszego kraju ma deficyty tej witaminy.[1] W Stanach Zjednoczonych jest nieco lepiej, gdyż tam z niedoborem witaminy D zmaga się 41,6%[2], jednak odsetek ten wzrasta do ponad 80% u osób czarnoskórych. Tym samym możemy wyciągnąć pierwszy wniosek: wraz ze zwiększoną ilością melaniny, czyli brązowego pigmentu, ilość produkowanej przez nasz organizm witaminy D maleje. Jest to oczywiście efekt uboczny naturalnego mechanizmu, którego zadaniem jest umożliwić nam bardziej długotrwałe przebywanie na słońcu bez negatywnych skutków dla naszego zdrowia. I tutaj pojawia się całe clue.

Dzisiaj, zamiast budować naturalną ochronę przed negatywnymi skutkami zbyt długiego przebywania na słońcu, stosujemy kremy z filtrem, które nam to uniemożliwiają. Mamy przez to bladą skórę, która jest bardzo podatna na oparzenia. Myślenie, że takie rozwiązanie pozwoli nam zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka skóry jest niedorzeczne. Jak to mówi Radek Kotarski, nic bardziej mylnego. Co gorsza okazuje się, że 56% dostępnych na rynku kremów z filtrem zawiera w swoim składzie oxybenzon – substancję, która może być wchłaniana przez skórę, powodując problemy hormonalne oraz uszkodzenia komórek potencjalnie prowadzące do raka skóry.[3],[4] Oxybenzon nie jest jedyną szkodliwą dla naszego organizmu substancją, którą możemy znaleźć w kremach z flitrem. Według opublikowanego w 2012 przez Environmental Working Group przewodnika po bezpiecznych kremach do opalania, w którym przebadano 2000 produktów 257 marek, aż 76% z nich zawierało toksyczne substancje mogące zwiększyć ryzyko zachorowania na raka oraz powodować inne problemy zdrowotne.[5],[6] Kiedy to sobie uświadomimy, przestaje dziwić fakt, że mimo coraz powszechniejszego stosowania kremów z filtrem, ilość przypadków raka skóry na przestrzeni ostatnich 3 dekad wzrosła aż pięciokrotnie![7]

Brzmi strasznie? To przypomnij sobie powszechnie praktykowane, być może także przez ciebie, nawet kilkugodzinne leżakowanie w pełnym słońcu podczas wakacji bądź też urlopu. Z pewnością pamiętasz wtedy o tym, aby nasmarować się kremem do opalania. Teraz zastanów się jaki może być efekt połączenia wysokiej temperatury z koktajlem chemicznych substancji, niemalże gotujących się na twojej skórze. Podejrzewam też, że nie raz mimo zabezpieczenia się kremem z filtrem i tak zdarzyło ci się spalić całe plecy, potęgując ryzyko powstania raka skóry. Do tego dochodzi jeszcze wcześniej wspomniana kwestia ilości produkowanej przez nasz organizm witaminy D. Znacznie ciemniejsza skóra plus zdecydowanie krótszy lub wręcz znikomy czas przebywania na słońcu po powrocie z urlopu i synteza tej witaminy jest praktycznie żadna. I tutaj warto wspomnieć o badaniach, które pokazują, że optymalizacja poziomu witaminy D zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory oraz cukrzycę nawet o 50%![8]

Dołóżmy do tego wszystkiego jeszcze jeden istotny fakt połączony z nie mniej istotną ciekawostką. Przez bardzo długi czas uważano, że tylko promieniowanie UVB jest niekorzystne dla naszej skóry i może powodować raka. Jednak, kiedy badania przeprowadzone w USA pokazały, że większość nowotworów skóry występuje po lewej stronie, naukowcy zdali sobie sprawę, że promieniowanie UVA również ogrywa tutaj dość istotną rolę. Skąd taki wniosek? Otóż przyczyną tego, że nowotwory pojawiają się po lewej stronie ciała okazał się fakt, że wielu z badanych to kierowcy samochodów, a przy ruchu prawostronnym kierowca siedzi po lewej stronie i to na lewą stronę ciała pada najwięcej słońca. Czynnikiem łączącym wszystkie kropki jest szyba samochodowa, która skutecznie blokuje promieniowanie UVB, przepuszczając jednocześnie 63% promieniowania UVA.[9],[10]

Odpowiedzmy sobie w takim razie na pytanie, jak możesz zminimalizować zarówno swoje ryzyko zachorowania na raka skóry, jak i swoich dzieci, nie rezygnując przy tym z licznych korzyści, jakie daje wystawianie się na działanie promieni słonecznych oraz mogąc dalej normalnie funkcjonować.

  1. Stopniowo buduj tolerancję na słońce

Wbrew temu, co się mówi, słońce jest twoim przyjacielem, bez którego ani ciebie, ani mnie by tu po prostu nie było. Jednak, mimo swoich licznych zalet, potrafi też zajść nam za skórę i musimy nauczyć się je tolerować. Najlepszym sposobem jest stopniowe budowanie tarczy w formie zdrowej opalenizny. Przez zdrową opaleniznę mam na myśli taką, która jest wystarczająca intensywna do tego, abyśmy na co dzień mogli spędzać na słońcu tyle czasu, ile wymaga tego nasz styl życia. Dla jednych będzie to 30 czy 60 minut, na przykład w formie przejażdżki na rowerze, a dla innych większość dnia jeśli, na przykład pracują na budowie.

  1. Unikaj bezsensownego opalania się

Bardzo okazjonalne, a jednocześnie długie opalanie się, poza wyglądem nie przyniesie ci żadnych korzyści. Zmniejszysz natomiast ilość syntezowanej przez skórę ilości witaminy D oraz zwiększysz ryzyko uszkodzenia skóry, które może prowadzić do nowotworu.

  1. Korzystaj z innych sposobów ochrony przed słońcem niż kremy z filtrem

Jeżeli jest to możliwe, zamiast kremu do opalania wybierz jasne, przewiewne ubranie, które osłoni twoje ciało. Jeżeli spędzasz czas na plaży, w ogrodzie, parku czy innym tego typu miejscu, po przekroczeniu granicy tolerancji twojej skóry na słońce przenieś się do cienia. Jeśli wszystkie zacienione strefy są zajęte lub ich nie ma nie pozostaje ci nic innego, jak po prostu ten cień sobie stworzyć. Możesz to zrobić chociażby przy użyciu parasola.

  1. Sięgaj po odpowiednie kremy z filtrem

W sytuacjach, kiedy z jakiegoś powodu musisz przebywać na słońcu dłużej niż jest to zdrowe dla twojej skóry i nie możesz zastosować się do wyżej wymienionych metod, stosuj kremy z filtrem, które nie wpłyną negatywnie na zdrowie twojej skóry. Oto warunki, jakie powinien spełniać taki krem[11], [12]:

  • brak w składnie takich składników, jak: oxybenzane, octinoxate (octylmethoxycinnamate), homosalate, octocrylene
  • brak w składzie witaminy A (często w formie retinyl palmitate – palmitynianu retinylu), która występuje w około 40% produktów mających chronić naszą skórą, a w rzeczywistości powodują znacznie częstsze uszkodzenia prowadzące do nowotworów
  • SPF poniżej 50 – nie daj się omamić wysokimi liczbami
  • blokowanie zarówno promieniowanie UVA jak i UVB, najlepiej przy wykorzystaniu dwutlenku cynku (zinc dioxide) lub dwutlenku tytanu (titanium dioxide)
  • jak sama nazwa wskazuje, ma to być krem a nie spray, który niesie ze sobą ryzyko, że nawdychamy się szkodliwych dla nas substancji

Na sam koniec zapamiętaj, że[12]:

  • nie ma dowodów na to, że kremy z filtrem chronią nas przed rakiem skóry
  • kremy do opalania nie chronią naszej skóry przed każdym rodzajem uszkodzeń powodowanym przez nadmierne przebywanie na słońcu
  • niektóre składniki zawarte w produktach mających ochronić nas przed słońcem mogą powodować problemu hormonalne oraz alergie
  • jeśli notorycznie unikasz słońca, zmień nawyki i koniecznie zbadaj poziom witaminy D i w razie potrzeby zacznij odpowiednią suplementację!

Źródła:

[1] http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/ponad-90-proc-polakow-ma-niedobory-witaminy-d-to-grozi-cukrzyca-nowotworami-i/4xpbl

[2] http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21310306

[3] http://edition.cnn.com/2012/05/16/health/sunscreen-report/

[4] http://www.ewg.org/sunscreen/

[5] https://draxe.com/75-of-sunscreens-are-toxic-what-to-do-instead/

[6] http://www.ewg.org/sunscreen/

[7] http://link.springer.com/chapter/10.1007/978-1-4939-0437-2_7

[8] http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2010/09/06/vitamin-d-linked-to-cancer-and-autoimmune-disease-genes.aspx

[9] http://www.skincancer.org/publications/sun-and-skin-news/summer-2010-27-2/driving-linked

[10] http://www.skincancer.org/prevention/are-you-at-risk/sun-hazards-in-your-car

[11] http://www.ewg.org/sunscreen/report/executive-summary/

[12] http://www.ewg.org/sunscreen/report/8-little-known-facts-about-sunscreens/