Migdałowa Krowa, czyli wegańska dojarka – WEGE NEWS #29 | wegańskie wiadomości

 wn029-web

WEGE NEWS – odcinek 29

Newsy na dziś to nadchodzący koniec walk psów w Meksyku, rewolucyjna maszyna do robienia mleka z orzechów oraz studniówka z wegańskim akcentem. Zapraszam!

Koniec walk psów w Meksyku

Jak możemy przeczytać na stronie Humane Society International, Meksykański Kongres ma za sobą kolejny wielki krok w kierunku wprowadzenia ogólnokrajowego zakazu walk psów.

Na chwilę obecną są one zakazane w większości z 31 Stanów, jednak wciąż brakuje ogólnokrajowego prawa, który by to regulował.

Za sprawą aktywnych działań meksykańskiego oddziału Humane Society, tamtejszy senat poparł decyzję o karaniu od przyszłego roku organizatorów walk psów, zarówno na szczeblu krajowym jak i stanowym. Ostatnim krokiem do efektywnego penalizowania walk psów będzie reforma prawa karnego przez tamtejszy senat.

Kolejny news to rewolucja w jednym z najbardziej wymagających obszarów wegańskiego życia, czyli dojeniu migdałów. Wszystko za sprawą The Almond Cow, co w bezpośrednim tłumaczeniu daje Migdałową Krowę.

Migdałowa Krowa

Jak łatwo jest się domyślić, celem urządzenia jest możliwość łatwego przygotowania mleka z migdałów w domowych warunkach. Cały proces jest wyjątkowo prosty.

W pierwszej kolejności moczymy przez noc porcję orzechów. Następnie wkładamy je do pojemnika wraz z ewentualnymi dodatkami, np. daktylami. Potem pozostaje nam już tylko przykręcić pojemnik do górnej części urządzenia posiadającej ostrza, zalać dzbanek czystą wodą, do której opcjonalnie możemy dodać np. wanilię, złożyć wszystko w całość i po podłączeniu do prądu – odpalić. Tyle.

Po 30 sekundach już możemy cieszyć się domowym mlekiem, którego skład w pełni kontrolujemy. Jednorazowo możemy przygotować około 1,3 litra mleka i osobiście nie widzę powodów, dla których nie moglibyśmy wyprodukować go także z innych orzechów lub dowolnej mieszanki.

W kwestii mycia urządzenia, co nie jest bez znaczenia, mamy do ogarnięcia jedynie przepłukanie ostrza, dzbanka oraz wyszorowanie pojemnika, w którym były umieszczone migdały, a w którym mamy teraz orzechową miazgę, którą możemy wykorzystać np. do ciast czy innych dań.

Mimo stosunkowo wysokiej ceny jak na polskie warunki, wynoszącej 120 dolarów, Migdałowa Krowa cieszy się na Kickstarterze sporym powodzeniem.

Jednak mimo tej popularności istnieje ryzyko, że za jakiś czas tego typu urządzenia mogą stracić rację bytu.

Nadchodzi koniec migdałów

Wszystko za sprawą negatywnego wpływu globalnego ocieplenia na uprawy migdałów oraz innych orzechów.

Jak donosi VegNews, tematem jednej z ostatnich audycji w National Public Radio były rosnące temperatury w stanie Kalifornia oraz wpływ zmieniającego się klimatu na tamtejsze uprawy, w szczególności pistacji oraz migdałów. Według tamtejszych farmerów, drzewa nie dostają wystarczająco dużo tzw. przez nich “snu”, czyli nie są wystawiane na działanie niskich temperatur przez wystarczająco długi czas co jest konieczne dla ich prawidłowego wzrostu. Jeden z właścicieli upraw pistacji, Tom Coleman powiedział NPR, że podczas ostatnich 4 lat jego drzewa “spały” zaledwie 500 z 700 wymaganych do optymalnego wzrostu godzin, co w konsekwencji przekłada się na mniejsze plony.

Ten sam problem dotyczy także innych regionów, w których uprawia się migdały, a których 100% komercyjnych dostaw na świecie pochodzi właśnie z Kalifornii.

 

Dziś mam dla was także pozytywne doniesienia z Polski. Otóż połowa uczniów z kieleckiego Plastyka okazuje się być weganami.

Wegańska studniówka

Jak możemy przeczytać na portalu Echo Dnia, kucharze z hotelu Patver w Borkowie musieli stanąć na wysokości zadania i przygotować wegańskie menu dla 14-stu tamtejszych maturzystów, co sugeruje, że połowa uczniów z kieleckiego Plastyka okazuje się być weganami.

Na ich talerze trafił między innymi krem cebulowy na bulionie warzywnym, falafel w sosie pieczarkowym oraz ragout z ryżem.

A co wy byście chcieli, aby znalazło się na waszych studniówkowych talerzach? Dajcie też znać w komentarzach jak się zapatrujecie na Migdałową Krową i czy bylibyście zainteresowani takim urządzeniem.

Ja tym czasem się z wami żegnam. Widzimy się w kolejnym odcinku. Trzymajcie się!